Niezła draka – a może nie?

Wygląda na to że jacyś zapominalscy zostawili kleszczyki pomiędzy drugim stopniem a bagażnikiem Dragona. To niezwykłe jako że procedury uniemożliwiają taką sytuację. Po pierwsze każdą czynność wykonuje dwie osoby – jedna robi a druga dokumentuje i sprawdza czy wszystko było zrobione zgodnie z procedurami. Po drugie na koniec każdej, nawet najmniejszej operacji przy rakiecie robi się dokładny spis wszystkich narzędzi i części by mieć pewność że nic nie zostało w środku. Wg Reddit dwie osoby poleciały z pracy za to. Jak zauważają komentujący prawie na pewno zostały one wywalone z pracy nie za przypadkowe zostawienie kleszczyków ale za sfałszowanie protokołu zdania narzędzi. Można też oczywiście założyć że problem jest znacznie poważniejszy niż dwóch ludzi którzy zdecydowali się sfałszować protokół. Do takiego czynu musiał ich popchnąć strach przed ujawnieniem faktu braku narzędzia. A to oznacza złe zasady zarządzania w SpaceX. Tak, gdyby przyznali się do błędu to pewnie start by się musiał odsunąć o kilka dni – trzeba by było znaleźć to narzędzie a następnie sprawdzić czy nie wyrządziło ono żadnych szkód. Strach przed tymi konsekwencjami pewnie spowodował że pracownicy woleli sfałszować protokół niż się przyznać do błędu. Tyle że swoją głupotą narażali całą misję – to narzędzie mogło uszkodzić coś, spowodować zwarcie itp. I mielibyśmy następną awarię której wyjaśnienie było by niezwykle trudne (bo protokół pokazywał by że nic nie zostawiono). SpaceX miał niesamowite szczęście tym razem. Ale to ciśnienie do strzelania rakietami coraz częściej już raz się na nich zemściło prawie rok temu i mało brakowało byśmy nie mieli następnej katastrofy. SpaceX musi naprawdę wziąć w garść swoje procedury bo to tylko kwestia czasu kiedy będzie następna, spektakularna eksplozja. To jeden z powodów z których chodzę na starty Falconów 9 – oczekuję że wcześniej czy później zrobię zdjęcia eksplodującej rakiety.

Edycja – najnowszy wpis twierdzi że był to lód i że żadnego problemu nie było i nikogo nie wywalono. Ciekawe…

Related Post

  • LooZ

    Marku, cały ten przydługi wpis z krytyką SpaceX na bazie anonimowego wpisu na reddicie? 😉

    > No calipers.

    > It’s ice buildup from rain prior to launch, all hardware was thoroughly accounted for before and after the fact. Post locked & removed. Our apologies for any confusion on the part of users and any false accusations.

    • Marek Cyzio

      Wszystko fajnie, ale skąd tam miałby się wziąć lód? To połączenie między drugim stopniem F9 a „bagażnikiem” Dragona jest nie tylko że szczelne ale także przed startem przedmuchiwane azotem. Wszystko po to by przypadkiem tam się nie dostała wilgoć. W związku z czym trudno mi uwierzyć że taki spory kawałek lodu by się pojawił. A drugie pytanie jakie należy zadać to czy tam jest coś zimnego w tym miejscu? Coś, na czym mogła by nastąpić kondensacja i zamarznięcie wody.

      Zobacz CRS-10:
      https://youtu.be/rUDLxFUMC9c?t=1505
      nic tam nie lata.

      I CRS-9:
      https://youtu.be/FCCyVCvN2bo?t=1601

      • LooZ

        Marku, a jak tam się dostały „kleszczyki” pomimo tak brutalnych wręcz wymagań? 😉 Brzytwa Ockhama jednak podpowiada mi, że to nie były kleszczyki 😉

        • Marek Cyzio

          Zgadzam się z Tobą – trudno uwierzyć że coś takiego mogło się stać. Jednak teoria z lodem wydaje się równie nieprawdopodobna – obecność lodu w tym przedziale sama w sobie jest poważnym problemem.

          • Piotr Ko

            Czy możliwe jest, że ma to związek z faktem iż leciała używana kapsuła, może coś wyszło czego procedury i kontrole nie wyłapały.

          • robert

            Raczej nie, bo rzecz dotyczy „bagażnika” a nie kapsuły.

        • Mike W

          tylko że to nie wyglada jak lód :

          https://ibb.co/bYhc0v

          to ma wyraznie geometryczny kształt

  • marxxred

    Jak mozesz czekac na eksplozje w naszej ulubionej firmie?

  • Pengos

    Nie wierzę by sytuacja z fałszowaniem protokołu mogła mieć miejsce. To nie jest przecież tak, że liczą narzędzia przed rozpoczęciem pracy i po wyjeździe rakiety z hali – takie protokoły spisuje się przy każdej procedurze i jeśli coś takiego by wyszło, to od razu by zostało sprawdzone…

    • Marek Cyzio

      Mi też trudno w to uwierzyć.

      • Pengos

        A tak przy okazji… 15. maja miało się pojawić to niesamowite video od SpaceX… Pojawiło się i przegapiłem czy jak? 🙂

      • vortex

        A mnie łatwo uwierzyć. Nie takie sztuki w Polsce się robi. W końcu jesteśmy bardzo pomysłowym narodem. ;-))))))))))
        Nie wiem jak w USA jest z tą pomysłowością. ;-))))))))

  • robert
    • Marek Cyzio

      Czyli tym razem za 4 miesiące a nie za 6…

      • robert

        No ale coś jednak się zmienia Marku 🙂

  • Znając z autopsji „kreatywność” ludzką, śmiem twierdzić, że to może być prawda, na dodatek to „coś” przypomina klucz imbusowy.

  • Al Bundy

    No jeśli to rzeczywiście była suwmiarka, to ciekawi mnie, dlaczego wypadła dopiero przy separacji, a nie dużo wcześniej w trakcie lotu rakiety gdzie wszystko się trzęsie i są duże przeciążenia. W takim wypadku powinna spaść na wierzch II stopnia 😛

  • Marek Cyzio

    Wstawię tylko tajemniczy uśmiech dziś.
    🙂
    (tajemniczy uśmiech)