Wiemy jak, teraz będzie za co

Elon Musk potwierdził to co słyszymy od dawna – wersja 2 planu lotów na Marsa ma się już niedługo pojawić. O ile wersja 1 przede wszystkim opisywała w jaki sposób SpaceX planuje dotrzeć na Marsa (rakieta, lądownik itp.) o tyle wersja 2 ma się skoncentrować na pytaniu które sobie wszyscy zadają – kto za to zapłaci? Wygląda na to że Elon ma na tyle konkretne wyliczenia że będzie w stanie je przedstawić. Nie mogę się tego doczekać, ale w sumie to mniej-więcej wiemy w jaki sposób firma planuje zarobić dziesiątki miliardów dolarów niezbędne by taki lot urzeczywistnić:

  • rozwijanie rynku kosmicznego – wraz ze spadającą ceną wyniesienia masy na orbitę opłacalne staną się pomysły które obecnie nie mają sensu ekonomicznego. A to spowoduje wzrost popytu na usługi transportu. Pewnie model jaki ma Musk zakłada że SpaceX będzie wykonywał kilka-kilkanaście startów dziennie i zarabiał na każdym na czysto kilka milionów $. Same takie loty były by w stanie przynieść miliard dolarów czystego zysku rocznie.
  • internet satelitarny – zakładając że firma będzie oferowała dostęp za równowartość $10/miesiąc,  wystarczy tylko spowodować żeby co dziesiąty mieszkaniec USA i EU za taki internet płacił i już mamy kilka miliardów dolarów rocznie. A co z resztą świata? Chiny? Indie?

Te dwa źródła finansowania powinny wystarczyć. A jak nie, to pewnie zarabiająca wtedy już miliardy Tesla może zainwestować w SpaceX i w ten sposób pomóc zebrać niezbędne fundusze.

Oczywiście plan Muska będzie hura optymistyczny i będzie zakładał że wszystko pójdzie jak z płatka. Ale jednocześnie będzie tak zaprojektowany by nie paść na pysk w przypadku jakichś niepowodzeń. Podobnie jak SpaceX przeżyło bez upadku dwie poważne awarie, choć nie ulega wątpliwościom że każda z nich spowodowała proporcjonalnie duże opóźnienie pierwszego lądowania na Marsie. Największym zagrożeniem dla całej tej wizji jest zdrowie Muska – jest on bardziej potrzebny dla sukcesu Tesla i SpaceX niż Steve Jobs był dla Apple. Apple bez Jobsa jakoś żyje (choć pewnie można by powiedzieć że to obecnie zupełnie inna firma i że jej upadek to tylko kwestia czasu), jednak firma nie ma już wizji przyszłości. Zamiast robić ryzykowne skoki, firma drepcze w miejscu. Podobnie by się stało z Tesla i SpaceX gdyby Musk musiał się wycofać z życia zawodowego. Dlatego w interesie młodszych czytelników jest zbudowanie sobie małej kapliczki ze zdjęciem Muska i składanie codziennej ofiary by przebłagać bogów by dali Muskowi dużo zdrowia i żeby samolot którym podróżuje nie okazał się być serwisowany przez wyrzuconych ze SpaceX mechaników lotniczych.

Related Post

  • LooZ

    Co do zdrowia Muska, kiedyś czytałem, że bada się regularnie co parę miesięcy. Obstawiam też, że jako gorliwy futurysta używa smart drugs i podobnych rzeczy (co by wyjaśniało jego aktywność ~20/h na dobę).

  • vortex

    Jak już Musk na Marsie wyląduje, to wreszcie zada sobie pytanie – a po co mi to było, i co dalej? Ja go uważam za typ genialnego świra. Znałem kilku takich i chyba nie wszyscy skończyli w psychiatryku???

    • Sławomir Lech

      Jakie jest najważniejsze wydarzenie po wejściu życia z morza na ląd?

      Musk twierdzi, multiplanetary​ gatunek. W prawdzie to już się stało, w kołach łazika curiosity, było kilkadziesiąt gatunków bakterii. Całkiem spore szanse, że przeżyły podróż i te maleństwa wyprzedziły nas ewolucyjnie, zamieszkują dwie planety.

    • vortex

  • vortex

    Tak coś w celach rozrywkowych – państwo kosmiczne Asgardia.
    https://marucha.wordpress.com/2017/06/16/panstwo-kosmiczne-asgardia-bedzie-ponad-ziemskim-prawem/

  • marxxred

    Apple upadnie?