Wspomnienia – Cocoa Beach Air Show

Dziś głównie zdjęcia i mało tekstu. Cocoa Beach Air Show odbywa się co roku i powoli staje się jednym z większych i ciekawszych pokazów lotniczych. Zawsze przylatują Blue Angels, zawsze pojawia się co najmniej jeden F-22, no i zawsze jest pokaz tankowania helikopterów z KC-130 – dwa na raz. W zeszłym roku „nie chciało mi się” (w cudzysłowie, bo gdybym wyjawił prawdziwe przyczyny, to byłby to pierwszy post o niedobrych kobietach) pojechać do Cocoa Beach i musiałem zadowolić się miejscówką przed Patrick AFB. Ale widok był relatywnie dobry, co mam nadzieję widać na zdjęciach. Był przerażający upał a ja byłem bez niczego do picia oraz bez środka transportu (ciąg dalszy postu o niedobrych kobietach), więc myślałem że tam umrę z upału. Ale znalazłem kawałeczek cienia i jakoś udało mi się przetrwać, a potem spotkałem znajomego, który się nade mną zlitował i odwiózł mnie do domu.

A o to obiecane zdjęcia:






Jak lubisz zdjęcia samolotów, to zapraszam także do obejrzenia tego oraz tego postu.