Jutro historyczny start

Na jutro planowany jest start ostatniego egzemplarza rakiety Soyuz-U. Rakieta ta praktycznie bez większych zmian lata od 1973 roku. Ilość lotów tej wersji jest tak duża że poddałem się próbując ją policzyć, ale wychodzi że Soyuz-U odbył blisko 800 (785-786?) lotów. W historii lotów kosmicznych nie było rakiety, która w tej samej wersji odbyła by tyle lotów. Drugi rekord jaki ustanowił Soyuz-U to ilość startów w jednym roku – w 1979 roku rakieta ta poleciała 47 razy. Tak, Soyuz-U ma awionikę z czasów kiedy komputery zajmowały budynki a nie pudełka po zapałkach. Awionika jest praktycznie całkowicie analogowa (choć dołożono do niej trochę cyfrowych systemów pomiarowych w późniejszych latach). Rakieta jest niezwykle antyczna jak na obecne standardy – np. żeby trafić na właściwą orbitę, platforma startowa musi być lekko przechylona w odpowiednim kierunku. Silniki pierwszego stopnia i rakiet bocznych używają turbopomp napędzanych wodą utlenioną (jak w rakiecie V2). Ich uruchomienie następuje 20 sekund przed startem = tyle czasu zajmuje silnikowi dojście do stanu stabilnego działania. Trzeci stopień jest uruchamiany na dwie sekundy przed (!) wyłączeniem drugiego stopnia. To z tego powodu połączenie między drugim a trzecim stopniem jest ażurowe. Soyuz nie ma żadnego systemu szacowania swojego położenia (ani IMU ani GPS/Glonass) – decyzje o tym kiedy ma nastąpić separacja podejmowane są przez analogowe układy całkujące na podstawie pomiarów przyspieszenia. Soyuz nie umie korygować błędów wynikających z siły wiatry czy też drobnych niedokładności kierunku ciągu i dlatego orbita na jaką wyniesie satelitę jest obarczona dużą niepewnością. Soyuz nie ma systemu samozniszczenia. W sytuacji kiedy analogowy system sterowania wykryje wartości parametrów poza zakresem, silniki są wyłączane i rakieta po prostu spada na ziemię. Analogowe systemy nawigacyjne Soyuza U produkowane są (były) na Ukrainie. Soyuz nie umie także przekazywać informacji o swoim położeniu – stacje radarowe muszą śledzić jego położenie. Tak, ta rakieta była bardzo zaawansowana technologicznie na początku lat 70’tych, ale obecnie to dinozaur.