Lit

Wyjawiło się co dokładnie zepsuli Rosjanie w silnikach do Protona. Jak informuje SpaceNews, problemem był niewłaściwy materiał do lutowania. W czasie konstrukcji silnika, składa się go z warstwami zimnego materiału do lutowania. Jak już jest wszystko gotowe, to wsadza się całość do pieca w określonej temperaturze. I materiał się roztapia i wypełnia zaplanowane dla niego przestrzenie łącząc części. Problem w tym że użyto materiału o troszkę wyższej temperaturze topnienia niż zaplanowano. A temperatury pieca nie zmieniono. W związku z czym połączenia nie były tak trwałe jak miały być. Było to na tyle niezauważalne w czasie normalnych testów że silniki je przeszły. Jednak kiedy to po awarii Protona rozcięto jeden z silników, to okazało się że są puste obszary gdzie materiał nie dopłynął z uwagi na gęstość.

Ciekawostką jest to że przetestowano te felerne silniki i każdy z nich bez problemu wytrzymał czas pracy równy dwum misjom. Jednak pomimo tego zdecydowano się je zezłomować – trudno wytłumaczyć ubezpieczycielom że rakieta poleci ze znaną wadą produkcyjną.

Wszystkie dotychczas wyprodukowane silniki poszły na żyletki a fabryka musi wyprodukować sześć nowych. Dwa z nich zostaną pocięte na kawałki i dokładnie sprawdzone a pozostałe cztery pójdą do już wcześniej wyprodukowanych Protonów. I dzięki temu w tym roku mają się odbyć trzy komercyjne loty Protona – Echostar-21, AsiaSat-9 i Amazonas-5. I stąd tytuł posta – trzy protony = lit 😉

Jestem troszkę sceptyczny – z jednej strony wygląda na to że znaleziono problem. Z drugiej zachodzi pytanie czy to był „ten” problem który spowodował problem w ostatnim locie? Skoro pozostałe źle wykonane silniki nadal bez problemu wytrzymują podwójny cykl pracy, to jaka jest gwarancja że awaria była spowodowana właśnie tym problemem a nie czymś czego nie wykryto? Oczywiście można założyć że dokonano bardzo skrupulatnej analizy, ale trochę mi to przypomina eksplozję Falcona 9 dwa lata temu. Też znaleziono przyczynę – „słaby wspornik”, ale po tegorocznej eksplozji tamta przyczyna wydaje się lekko mętna…