SpaceX powaznie myśli o ratowaniu drugiego stopnia F9

Dziś pojawił się artykuł w AviationWeek informujący o tym że SpaceX planuje użyć HIAD (hypersonic inflatable aerodynamic decelerator) czyli nadmuchiwanej, hipersonicznego osłony termicznej do ratowania drugich stopni. Technologia HIAD się dopiero rozwija – NASA kilka lat temu przetestowała jeden który ma być kiedyś użyty do lotów na Marsa, Boeing testuje materiały niezbędne do budowy takiego a NASA chce zamówić sześciometrowy HIAD do sprowadzania dużych ładunków z ISS.

Oczywiście zanim uda się odzyskiwać drugi stopień, SpaceX musi nauczyć się łapać osłony ładunku. Wg. Muska, Mr. Steven ma mieć czterokrotnie powiększoną powierzchnię siatki w która będą łapane osłony – nie wiemy czy to wystarczy do ich złapania ale ciekawie będzie zobaczyć statek z taką modyfikacją – będzie on na pewno komicznie wyglądał. Zachodzi także pytanie co z stabilnością statku jeżeli osłona wyląduje blisko brzegu. Jednak ta sama technologia mogła by być użyta do łapania drugich stopni, choć będzie to trudniejsze – drugi stopień jest znacząco cięższy niż osłony ładunku co wymagało by większego spadochronu i mocniejszej siatki. Poza tym drugi stopień jest relatywnie delikatny i gwałtowne wyhamowanie w siatce może się dla niego źle skończyć. Dochodzi także problem wybuchowych resztek paliwa i utleniacza, butli COPV oraz konieczność utrzymywania drugiego stopnia pod ciśnieniem by się nie złożył. Odzysk może być bardzo trudny.

Moim zdaniem SpaceX nie uda się opanować odzysku drugiego stopnia F9 i pełną wielokrotną używalność rakiet zobaczymy dopiero w BFR. Wydaje mi się że do pełnego odzysku kluczowe jest nie pozbywanie się osłon ładunku w czasie lotu – upraszcza to znacząco skomplikowanie rozwiązania. F9 był zaprojektowany relatywnie tradycyjnie i musimy poczekać na BFR żeby zobaczyć co Musk naprawdę potrafi.

Related Post