Bałwany, lądowania i dłuższa cisza

Dziś tylko mała notatka jako że wyruszam na wakacje. Po pierwsze NASA odkryła że obcy też lubią budować bałwany i nawet jednego zostawili na krańcu Układu Słonecznego. Trochę daleko żeby dało się z nim zrobić coś pożytecznego ale kto wie czy za kilkadziesiąt lat jakaś misja nie dotrze tam by przerobić bałwana na paliwo? Po drugie Chińska sonda wylądowała na ciemnej stronie Księżyca i zgodnie z przypuszczeniami odkryła że jest ona niesamowicie podobna do jasnej strony Księżyca a co więcej wcale nie jest tam ciemno. Czekamy na dalsze odkrycia. Po trzecie rząd w USA nadal ma kaca po świętach i nowym roku i nie pracuje co wcześniej czy później źle się skończy dla startów rakiet – FCC nie działa a bez ich zgody trudno wystrzelić cokolwiek. Po czwarte pojawiły się plotki że opóźnienie startu DM-1 związane jest z infrastrukturą na LC-39A a nie bezwładnością NASA, choć inne plotki mówią że każdy dzień skacowanego rządu to dzień opóźnienia w starcie misji. Podejrzewam że jedno i drugie jest prawdziwe. W sumie to jestem zadowolony bo zdążę wrócić z wakacji, odbyć wycieczkę służbową i nadal będę mógł pójść zobaczyć start. No i po piąte i ostatnie będzie przerwa w nadawaniu i to tym razem taka prawdziwa – jadę na koniec świata (dosłownie) i nie ma tam podobno internetu. Trudno mi w to uwierzyć i mam nadzieję że to takie same opowieści jak o smokach i trzymetrowych ludziach. Jak wrócę to będę Was męczył nudnymi zdjęciami przyrody. No chyba że jednak będzie internet, to wtedy od czasu do czasu jakiś post się pojawi.

Inne posty które podobno są związane z tym: