Dziś druga próba startu

Dziś powtórka z rozrywki. Start Falcona Heavy planowany na 18:36. Mam nadzieję że ilość ludzi będzie znacznie mniejsza – wczoraj były dzikie tłumy. Prognozy pogody są bardzo obiecujące, jedyne ryzyko to chmury, ale te się powinny rozwiać w ciągu okienka i jeżeli nie będzie jakichś problemów technicznych to szanse na start są dziś duże.

Tak jak wczoraj planuję aktualizować ten post w miarę pojawiających się informacji. Ale na razie mała ciekawostka związana z Etiopskim 737 – okazuje się że prawdopodobnie przyczyną katastrofy było zderzenie z ptakiem które urwało jeden z czujników kąta natarcia a następnie seria błędów jakie popełnili piloci. To taka ciekawostka z rana bo pewnie jeszcze o tym nie słyszeliście. Ale to jedyna dygresja maxsiowa dziś.

Edycja 1 – nie zapomnijcie że dziś będzie próba lądowania pierwszym prywatnym lądownikiem księżycowym:

https://twitter.com/peterdiamandis/status/1116307789763305472?s=21

Edycja 2 – post z cyklu „Star Trek” albo „ile słoni wejdzie do Starship”. Tym razem chodzi o planowany wielki teleskop LUVOIR:

Jak widać nie istniejący teleskop wchodzi na luzie do nie istniejącego Starshipa. LUVOIR ma być teleskopem z 16’sto metrowym lustrem – idea podobna jak w przypadku JWST ale wszystko znacznie, znacznie większe. Biorąc pod uwagę przekroczenia kosztów i opóźnienia w budowie JWST, to mam poważne wątpliwości czy LUVOIR kiedykolwiek powstanie. Za to Starship ma spore szanse na powstanie.

Edycja 3 – pojawił się fajny film pokazujący z lotu ptaka bałagan SpaceX w Boca Chica

zakaz lotów dronami nie dotyczy samolotów 🙂

Edycja 4 – izraelskiemu lądownikowi wysiadł silnik i się rozwalił o księżyc 🙁 A szło dobrze – zrobił zdjęcie na 22 km, ale potem najpierw się pojawiły jakieś problemy z jedną z IMU i chyba jednocześnie z silnikiem – od momentu raportu o awarii IMU prędkość spadania zaczęła gwałtownie rosnąć. I lądownik spadł na powierzchnie księżyca jak księżycowy kamień – szybciej niż ziemski kamień bo pomimo słabszej grawitacji nie ma oporów powietrza. Jak będziecie oglądali powtórkę to moment w którym diabli biorą silnik łatwo zobaczyć – prędkość pozioma przestaje maleć i zostaje w okolicach 880 m/s, co ciekawe zaczyna potem rosnąć? Coś niedobrego się stało jakieś 13 km nad powierzchnią księżyca.

Edycja 5 – obejrzałem to kilka razy i zastanawiam się co się mogło stać – czy spieprzona IMU spowodowała ze pojazd stracił orientację w przestrzeni? A to spowodowało ze komputer wyłączył silnik bo nie wiedział gdzie leci? Czy może awaria silnika (i pewnie jakaś mała eksplozja) spowodowała gwałtowny obrót lądownika który zarejestrowała IMU i uznano to za awarię IMU bo nie powinno się coś takiego wydarzyć (tzw. saturacja czyli IMU pokazuje maksymalną wartość i oznacza to że nie mamy pojęcia o pozycji)? Utrata sygnału przez jakiś czas mogła być spowodowana wycelowaniem anteny w złym kierunku. Jednak sygnał odzyskano po kilkunastu sekundach co oznacza że pojazd ustawił się w prawidłowej pozycji. Ale od odzyskania telemetrii prędkość pionowa rośnie a pozioma jest albo stała albo tez troszkę rośnie (choć może to być błąd pomiaru). A to oznacza że główny silnik nie działa. Telemetria nie pokazuje także działania silniczków korekcyjnych. Za jakiś czas się pewnie dowiemy dokładnych przyczyn tej awarii. Szkoda, bo mało brakowało – tylko 13 km do powierzchni. Ciekawe kto następny spróbuje lądowania? O ile pamietam to jest jeszcze indyjski lądownik no i Moon Express z Cape Canaveral.

Edycja 6 – mniej niż 3 godziny do startu, jak na razie żadnych informacji o jakichkolwiek problemach – ani z rakietą, ani z pogodą.

Edycja 7:

NASA wybrała SpaceX do wysłania misji DART.

Edycja 8 – tankują!

Edycja 9 – ach co to był za start i lądowania!

Edycja 10 – Elon mówi że uratowano obie osłony ładunku i ze polecą jeszcze raz!!!

W takim razie całe te cyrki z Mr. Stephen i siatką okazują się zupełnie niepotrzebne skoro można użyć ponownie osłon ładunku które wylądowały na wodzie.