SpaceX kontratakuje

SpaceX w końcu złożył protest przeciwko przydzieleniu w zeszłym roku pieniędzy dla ULA, Northrop Grumman i Blue Origin. Pewnie pamiętacie jak mniej więcej rok temu dziwiliśmy się w jaki sposób SpaceX pominięto przy rozdzielaniu tych pieniędzy. I teraz już wiadomo o co chodzi. SpaceX twierdzi ze USAF blednie uznało ofertę firmy jako ofertę “wysokiego ryzyka” z uwagi na to że SpaceX zaproponował wykonać jeden lub dwa starty za pomocą Starship/SuperHeavy. Starty miały się odbyć w 2025 roku. Pozostałe starty SpaceX planował wykonać za pomocą F9/FH i firma uważa że to powoduje że cała oferta powinna być kwalifikowana jako niskiego ryzyka.

Z jednej strony jest w tym sporo racji ale z drugiej to USAF chciało pomóc finansowo firmom które pracują nad rakietami w zaawansowanych studiach rozwoju – chodziło o to by firmy zaprojektowały modyfikacje swoich rakiet do realizacji misji USAF które wymagają specyficznych rozwiązań nie wymaganych w startach komercyjnych. Jako że SpaceX ma dość nietradycyjne sposoby budowy i projektowania rakiet, to pewnie z punktu widzenia USAF Starship był dużo bardziej ryzykowny niż Vulcan, OmegA czy New Glenn. A oferta SpaceX dokonania modyfikacji F9/FH była prawdopodobnie niewystarczająca (bo firma nie chce zmieniać niczego w tych rakietach i wszelkie nowe opcje planuje dla Starship). Czyli mówiąc inaczej – SpaceX pewnie zaproponował że dokona kilku drobnych zmian w F9/FH by obsłużyć jakieś lekko nietypowe misje USAF do 2024 roku a następnie w 2025 roku wprowadzi do użycia Spaceship z wszelkimi pozostałymi zmianami. A inne firmy prawdopodobnie zaoferowały że ich rakiety będą miały wszelkie zmiany w okolicach 2021-2022 roku. Do tego rakiety tych innych firm były na bardziej zaawansowanych etapach rozwoju.