Bajka na poniedziałek

Taka anegdotka którą wyczytałem w książce którą polecam wszystkim – Neil Armstrong i Buzz Aldrin ćwiczyli przed lotem na Księżyc na terenach południowo zachodniego USA, gdzie teren przypomina trochę powierzchnie Księżyca. I jednego razu spotkali tam starego Indianina. Był on bardzo ciekawy co robią, wiec mu opowiedzieli. Gdy Indianin dowiedział się że lecą oni na Księżyc zamilkł na chwilę a następnie zapytał – czy zrobili byście naszemu szczepowi przysługę? Wierzymy że na księżycu żyją dusze naszych zmarłych. I chcielibyśmy żebyście im przekazali informację od nas. Astronauci się zgodzili i Indianin nauczył ich zdania w swoim języku – powtarzali je tak długo aż Indianin był pewien że pamiętają je i ze robią to dobrze. Jednak na pytanie co to oznacza, Indianin enigmatycznie odpowiedział że to sekret jego ludu i tylko dusze ich zmarłych mogą się tego dowiedzieć. Po powrocie do cywilizacji Neil i Buzz byli bardzo ciekawi co oznacza zdanie które się nauczyli i dość szybko znaleźli tłumacza tego języka. Po powiedzeniu mu zapamiętanego zdania, tłumacz zaczął się głośno i długo śmiać. Dopiero jak się uspokoił to przetłumaczył im to co się nauczyli – “nie wierzcie ani jednemu słowu jacy ci ludzie wam mówią, oni to są by zabrać waszą ziemię” 😉

A książkę polecam bardzo gorąco, jest naprawdę ciekawa.