Coś się w końcu rusza w Cocoa

Przy okazji porozmawiałem z przemiłym pracownikiem SpaceX. Powiedział że są znacznie mniej opóźnieni w stosunku do Boca Chica niż by się to wydawało. Boca Chica robi dużo eksperymentów które nie zawsze się udają a Cocoa buduje korzystając z wyników tych eksperymentów co pozwala na zmniejszenie ilości pracy.

A za tydzień czeka mnie super atrakcja. Zakładając że pogoda dopisze, mam umówiony lot samolotem – najpierw nad Cocoa i Starship, potem Kennedy Space Center i LC-39A a na koniec port i statki SpaceX. Moja żona ma pacjenta który jest instruktorem lotnictwa i załatwił dla nas zgodę na wlot nad KSC. Miałem dziś latać ale pogoda się zepsuła – jest bardzo silny wiatr i przelotne deszcze. W związku z czym proszę wszystkich wierzących w przesądy i zaklinanie pogody o dokonanie odpowiednich działań by w sobotę pogoda była dobra.