SpaceX planuje pozbyć się platformy w Kalifornii?

Wygląda na to że SpaceX ma w planach pozbycie się platformy w Kalifornii. Do tej pory była ona niezbędna by wystrzelić ładunki na orbity polarne. Jednak pod koniec 2017 roku wojsko dostało zgodę na wystrzeliwanie rakiet na orbity polarne z CCAFS. Rakieta lecąca na taką orbitę musi mieć automatyczny system samozniszczenia + musi wykonać manewr skrętu na południe w okolicach West Palm Beach. Wymaga to trochę więcej paliwa, ale brak konieczności utrzymywania platformy z której starty odbywają się bardzo rzadko by to bez problemu wynagrodził.

SpaceX już jakiś czas temu zabrał barkę z Kalifornii. Podejrzewaliśmy że może dlatego że wszystkie lądowania będą na platformie. Jednak dziś pojawiła się informacja że misja SAOCOM 1B która pierwotnie miała polecieć z Vandenberg, odbędzie się z Cape Canaveral. SAOCOM 1A poleciał z Vandenberg.

SpaceX miał dwa starty z SLC-4 w tym roku. Na 2020 planowane są dwa, może trzy starty z Vandenberg. Utrzymywanie całej infrastruktury po to by użyć jej dwa razy rocznie jest strasznym marnotrawstwem. Szczególnie w sytuacji gdy można wszystkie te loty obsłużyć z The Cape. Ciekawe czy za jakiś czas nie usłyszymy o przeniesieniu misji SSO-1 na Florydę (w sumie to SpaceX nie powiedział że będzie ona z Kalifornii, po prostu wszyscy tak uznali widząc na jaką orbitę leci rakieta).

Tak, moim zdanie to tylko kwestia czasu kiedy SpaceX zdecyduje się na zaprzestanie lotów z Vandenberg. Ciekawe na jak długo firma wyleasingowała platformę i w jakim stanie musi ją zwrócić…