Ciekawy wyścig zbrojeń

Dziś na The Drive pojawił się bardzo ciekawy artykuł o modyfikacjach bomby GBU-57. Ta bomba nazywana jest czasem MOP (Massive Ordnance Penetrator) a jej zadaniem jest niszczenie bunkrów wroga. MOP powstał z prozaicznej przyczyny – konieczności wyprzedzającego ataku na bunkry kraju kiedy to użycie broni atomowej nie jest możliwe. W szczególności broń ta jest budowana do ewentualnych ataków na Koreę Północną i Iran. I właśnie między tymi krajami a USA trwa taki dziwny wyścig zbrojeń. Każda wersja tej bomby powoduje że kraje te chowają swoją krytyczną infrastrukturę głębiej pod ziemię i zabezpieczają ją tak by przetrwała atak. To powoduje powstanie nowej wersji bomby która jest w stanie zniszczyć te nowe fortyfikacje. Jednak warto tu zauważyć że jest to asymetryczny wyścig zbrojeń – koszty nowych wersji bomby będących w stanie zniszczyć jeszcze głębiej zakopany cel, choć olbrzymie, to nadal są znacznie niższe niż koszty zakopania infrastruktury głębiej by się przed tą bombą obronić. Poza tym im głębiej zakopujemy infrastrukturę tym trudniej to ukryć. Iran wiele lat temu podjął bardzo błędną decyzję i oszacował że budowa kompleksu nuklearnego 295 stóp pod ziemią (czyli około 90 metrów) zabezpiecza ich na zawsze od nie nuklearnych ataków. Wg. informacji o możliwościach najnowszej wersji GBU-57 to błędne założenie. Rozwiązanie jakie przyjęto jest bardzo proste – pojedyncza bomba może co najwyżej wbić się na 200-250 stóp. Dlatego pierwsza bomba którą się zrzuca nie ma głowicy wybuchowej i działa jak dziurkacz – robi 200-250 stopową dziurę w ziemi. Ten manewr można powtarzać wielokrotnie (precyzyjność bomby jest tak duża że trafia ona idealnie i pod takim samym kątem w dziurę zrobioną przez poprzednią) aż w końcu osiągnięta zostanie wymagana głębokość. I wtedy ostatnia bomba jest z głowicą. To pozwala na ataki na cele umieszczone znacznie głębiej niż możliwości pojedynczej bomby.

Mam nadzieję że konflikt z Iranem uda się rozwiązać pokojowo i nie będzie nigdy konieczności przetestowania czy MOP rzeczywiście jest tak dobry jak to testy pokazują, jednak nawet jeżeli trzeba będzie go użyć to dobrze że istnieje alternatywa dla taktycznych broni nuklearnych.