Starliner się obsuwa

W tym miejscu należy wstawić typowy banał – „space is hard”. Można tez pomruczeć coś o hura-optymistycznych harmonogramach w których drobne opóźnienie jednego z zadań powoduje efekt wodospadu. A jak jesteśmy Boeingosceptykami to można tez wymruczeć kilka niepochlebnych opinii o tej firmie, samolotach które lubią mordować pasażerów i efekcie pijawki ssącym pieniądze podatników (choć może gąbka była by lepszym porównaniem).

Grudzień ma być dość aktywny na Space Coast i te wszystkie opóźnienia powodują ból głowy u planujących podział zasobów, szczególnie ze idą święta i wiele osób chętnie by sobie urlop wzięło.