Ciekawy ruch ze strony SpaceX

SpaceX zatrudnił Williama Gerstenmaiera, który do niedawna był odpowiedzialny w NASA za loty załogowe i który zasłynął tym że przedkładał bezpieczeństwo astronautów ponad harmonogram.

W tym momencie to raczej wyłącznie ruch kosmetyczny, załogowy Dragon jest gotowy i ma polecieć z astronautami już w kwietniu lub maju. Jednak docelowo zatrudnianie uważanego obecnie za największego eksperta od załogowych lotów kosmicznych na pewno pomoże SpaceX przekonać decydentów że Starship jest bezpieczny do wysyłania ludzi w kosmos. No chyba ze pan Gerstenmaier odejdzie za jakiś czas w proteście – mam przypuszczenia że filozofia Muska jest tak daleka od „bezpieczeństwo za wszelką cenę” jak tylko o możliwe a Gerstenmaier jest zbyt wybitną postacią by swoim nazwiskiem sponsorować coś, co nie będzie jego zdaniem wystarczająco bezpieczne. A że dotychczas wszystko nie było wystarczająco bezpieczne to trudno mi uwierzyć że Starship to zmieni. Szczególnie biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek systemów ratowania astronautów. Prom kosmiczny też ich nie miał i NASA próbowała sobie udowodnić że jest tak bezpieczny jak samolot pasażerski i nie ma potrzeby ich instalacji. Jak się to skończyło wiecie. Musk chce iść tą samą drogą, choć wydaje się że ma większe szanse na osiągniecie takiego poziomu bezpieczeństwa – w przypadku dużej rakiety można pozwolić sobie na instalację dodatkowych zabezpieczeń – zmniejszają one udźwig ale nawet jeżeli spadnie on z 300 na 280 ton, to nadal jest on „wystarczający”.