Zbiorczy post na Środę

Przede wszystkim wygląda na to że SpaceX będzie próbował wystrzelić rakietę w okolicach 16 kwietnia. Wstępnie start jest zaplanowany na 17:31 z LC-39A. To ciekawe, bo start Falcona 9 z satelitą GPS został przesunięty o dwa miesiące z uwagi na pandemię. Jednak X-37B poleci na czas, start jest planowany w maju tego roku. 

Po drugie prace nad SN4 w Boca Chica trwają, jak na razie nie ma niczego pasjonującego do pokazania, spawają stal i tyle.

Po trzecie Donald Trump podpisał ustawę pozwalającą prywatnym firmom oraz NASA na eksploatację złóż czegokolwiek na Księżycu bez oglądania się na jakieś przepisy międzynarodowe. 

Po czwarte Inspektor Generalny NASA tak skrytykował CASIS i to w jaki sposób NASA marnuje pieniądze na utrzymanie „narodowego laboratorium” (ISS) że aż przykro się to czyta.

Po piąte NASA myśli o zbudowaniu zdumiewająco wielkiego radioteleskopu na „ciemnej” stronie Księżyca. Jako czasza ma służyć któryś z ładniej uformowanych kraterów, roboty miały by porozkładać w nim przewodzącą siatkę a następnie zawiesić w odpowiednim miejscu odbiornik.

Po szóste firma Masten Space Systems (która o dziwo nadal istnieje?) zaproponowała dość ciekawe rozwiązanie dla lądowników Księżycowych. Do gazów wydechowych z silnika dodawano by jakiegoś materiału, który powodował by klejenie się regolitu i powstawanie naturalnej platformy do lądowania. Nie wiadomo jak długo musiał by lądownik wisieć nad jednym miejscem by taka platforma powstała i czy nie taniej/szybciej jest użyć większego ciągu (np. stosując technikę lądowania SpaceX) i  po prostu odkurzyć okolicę z regolitu i usiąść na Księżycowej skale. 

Po siódme to ten wirus staje się już męczący i mógłby już przestać zarażać, bo ile można. 

A na koniec zdjęcie wczorajszej pełni księżyca, rzeczywiście była różowawa. A na pierwszym planie restauracja Long Doggers która wczoraj ogłosiła że z uwagi na pandemię podnosi ceny o 15% by móc płacić $20 za godzinę pracownikom.