O różnych sposobach ratowania Dragona

NASASpaceFlight opublikowała dziś moim zdaniem bardzo ciekawy i (przynajmniej mi) otwierający oczy artykuł o tym w jaki sposób awaria w czasie pierwszych 8 minut i 44 sekund lotu wpływa na to czy i gdzie wyląduje Dragon.

Przede wszystkim nowością jest to że system ratowania kapsuły jest aktywny już 38 minut przed startem – cztery minuty po odsunięciu korytarza którym do kapsuły wchodzą astronauci i trzy minuty przed rozpoczęciem tankowania. W ten sposób jakakolwiek awaria w czasie tankowania (pamiętacie Amos 6?) pozwoli na uratowanie astronautów. Jak nie patrzeć to wydaje się to znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem niż np. prom kosmiczny gdzie astronauci wsiadali do zatankowanej rakiety, ale ja nie o tym.

Awaria przed startem skończyła by się wylądowaniem Dragona w Atlantyku u wybrzeża Cape Canaveral i raczej szybkim wyciągnięciem kapsuły z wody.

Jednak dużo ciekawsze są plany na to co robić gdyby awaria nastąpiła w czasie lotu. NASA podzieliła te 8 minut 44 sekundy (tak długo działają silniki rakiety – pierwszy i drugi stopień) na 7 etapów.

Etap pierwszy (znany jako 1A) trwa od momentu startu do minuty i 15 sekund po starcie. W razie awarii Dragon ląduje gdzieś pomiędzy Florydą a północną Karoliną. W Charleston, SC będzie stacjonować C-130 + parę helikopterów z Patrick AFB i w zależności od tego gdzie bliżej, po astronautów poleci helikopter albo z Patrick AFB albo z Charleston. Planuje się że w razie czego uda się ich w ciągu godziny wyciągnąć z kapsuły.

Etap drugi (1B) zaczyna się minutę i 15 sekund po starcie a kończy 2 minuty i 32 sekundy po starcie. Awaria w tym czasie powoduje że Dragon woduje gdzieś wzdłuż wybrzeża Virginii. Tutaj też odpowiedzialni za wyciągnięcie astronautów są wojskowi stacjonujący w Charleston i też czas potrzebny na dotarcie do kapsuły nie powinien przekroczyć godziny.

Etap trzeci (2A) jest najdłuższy i trwa od 2 minut 32 sekund od startu do 8 minut 5 sekund po starcie. Tu w razie awarii kluczowe jest działanie silników SuperDraco – muszą one nie tylko pozwolić uciec kapsule, ale także skierować ją na trajektorię która pozwala na wylądowanie w dość dokładnym miejscu wzdłuż wybrzeża USA i Kanady. Te lokalizacje są tak dobrane by były możliwie blisko brzegu i o ile się nie mylę to także są wybierane na postawie pogody jaka w nich panuje. Dzięki temu nie musi być wszędzie ładna pogoda, Dragon w miarę swoich możliwości może podlecieć troszkę dalej jeżeli będzie to konieczne.

Etap czwarty (2B) trwa od 8 minut 5 sekund do 8 minut 28 sekund. Tutaj także mamy lądowanie u wybrzeży Kanady (Nova Scotia), ale wymaga to od Dragona sporego wyhamowania – SuperDraco muszą wyhamować na tyle by udało się wylądować w pobliżu Kanady. Astronautów nadal ratują wojskowi stacjonujący w Charleston, ale samo ratowanie może zająć trochę czasu – do 24 godzin pomiędzy lądowaniem w wodzie a otwarciem kapsuły i do 72 godzin zanim astronauci znajdą się na suchym lądzie.

Etap piąty (2C) trwa od 8:28 do 8:38. Tutaj SuperDraco pomagają Dragonowi osiągnąć wybrzeże Irlandii. Tu także ratującymi jest ekipa z Charleston, ale podejrzewam że w razie czego NASA by poprosiła irlandzkie wojsko o pomoc.

Etap szósty (2D) trwa od 8:38 do 8:44. Lądowanie także u zachodniego wybrzeża Irlandii i jak w 2B wymaga to by SuperDraco wyhamowały część poziomej prędkości i udało się wylądować przy zachodnim wybrzeżu Irlandii.

Etap siódmy (2E) jest jest najkrótszy – trwa dokładnie sekundę. Jeżeli awaria nastąpi w ostatniej sekundzie lotu, to SuperDraco są w stanie wynieść Dragona na stabilną orbitę.

W ten sposób ryzyko tego że kapsuła wyląduje gdzieś na środku Atlantyku jest minimalne, w zależności od tego kiedy nastąpi awaria, Dragon wyląduje albo blisko wschodniego wybrzeża USA lub Kanady albo w pobliżu zachodniego wybrzeża Irlandii. Odległość od lądu jest ważna, helikoptery podróżujące wraz z C-130 który je tankuje mają teoretycznie nieograniczony zasięg, ale praktycznie to w razie jakichkolwiek problemów lepiej by ląd był blisko.

Jeżeli po osiągnięciu orbity okazało by się że trzeba natychmiast lądować (np. kapsuła nie jest szczelna, silniki manewrowe nie działają jak trzeba itp.), to na Hawajach ma stacjonować następny C-130 i helikoptery i lądowanie było by gdzieś w okolicach Hawajów.

Do nominalnych lądowań SpaceX przewidział 7 orbit. Cztery z nich kończą się wodowaniem w Zatoce Meksykańskiej – w okolicach Pensacola, FL, Panama City, FL, Tallahassee, FL i Tampa FL. Trzy orbity kończą się wodowaniem w Atlantyku – niedaleko Jacksonville, FL, Daytona Beach, FL no i Cape Canaveral, FL. Oczywiście preferowana będzie ta ostatnia opcja, ale decyzja będzie zależała od pogody.