Listwoafera

Tesla nie przestaje zaskakiwać. Najnowszy problem – wymiennik ciepła w Modelu Y. Ktoś nie pomyślał projektując go – jest za ciężki i na pierwszym większym wyboju mocowanie go do systemu chłodzenia samochodu puszczało. Powodowało to przecieki płynu. Tesla zamiast przeprojektować ten element tak by problem nie występował postanowiła zrobić coś niezwykłego – przywiązać go stalową taśmą do reszty samochodu. Jednak to powodowało dodatkowy problem – taśma obcierała wymiennik ciepła i szybko by się to źle skończyło. Co zrobiła Tesla? Użyła kawałków listw narożnych by odseparować taśmę od wymiennika!

Rozwiązanie jest idiotyczne – z czasem (raczej krótkim – zależy to przede wszystkim od jakości dróg na których porusza się samochód) te listwy się wyrobią (w końcu to miękka imitacja drewna), taśma poluzuje i wymiennik zacznie cieknąć. Podejrzewam że dokładnie o to chodzi – by opóźnić ten moment do czasu kiedy będą dostępne części zamienne. Gorzej jak ten moment się opóźni poza czas trwania gwarancji i Tesla każe za wymianę płacić.

Za każdym razem jak zaczynam mięknąć i decydować się na zakup Tesli, pojawia się coś tego typu. A to tylny zderzak zbierający brud aż w końcu odpadnie (Model 3), a to czip z ograniczoną ilością zapisów po którego padnięciu samochód jest praktycznie na złom (Model S/X), a to problemy z klamkami i dostawaniem się do samochodu (S/ X), a to cieknące drzwi (X) i tak można by wyliczać. Do tego coraz więcej ludzi narzeka na serwis – że nie chcą naprawiać problemów które wynikają z jakości wykonania i trzeba się kłócić. Miałem raz w życiu samochód który psuł się co chwilę (Saab 9-3) i więcej czegoś takiego nie chcę mieć.

Tesla otworzyła nowy salon sprzedaży w Orlando – we Florida Mall. Byłem tam kilka dni temu i przyjrzałem się jakości pasowania paneli itp. Nadal jest źle, szczególnie w modelu Y. Abstrahując od jakości poskręcania tegoż, problemem jest sam design, w szczególności tylnej klapy. Model X ma gumowe uszczelki, w Y jest po prostu wielka dziura przez którą będzie się lał deszcz i właził brud. Przykro patrzyć jak źle zaprojektowany jest ten samochód. Ale ludzie są jak ćmy i kupują to na ślepo a potem się dziwią że coś odpada, coś pęka czy coś się niedomyka.