Model S potaniał choć nie do końca

Elon opuścił cenę S’ki do $69,420. Tzn. ma opuścić dziś w nocy. W tym momencie kosztuje ona $71,990, wczoraj kosztowała $73,190, kilka dni temu $76,190 a kilkanaście dni temu $81,190. Jak widać nie tylko liście spadają na jesieni. Myślę że obecni właściciele modelu S są niezmiernie wdzięczni Elonowi za gwałtowną dewaluację ich samochodów. Jednocześnie jest szansa że ten ruch zwiększy sprzedaż, bo S’ka się bardzo kiepsko sprzedaje.

Przyczyną spadków jest próba dopasowania się do cen Lucid Air – najtańszy model tego samochodu ma kosztować właśnie $69,900 i w cenie jest trzy lata nieograniczonego ładowania w stacjach Electrify America.

Lucid obiecuje bardzo dużo – za $69K ma się dostać samochód z 400 mil zasięgu i 480 KM. Za $87K zasięg się nie zmienia ale moc silników wzrasta do 620 KM. Za $131K zasięg wzrasta do 517 mil a moc silników do 800 KM. No i oczywiście jest tez wersja dla bogatych – za $161K dostajemy 1000 KM.

Samochód ma wiele zalet w stosunku do Modelu S – ładniejsze kolory, nowocześniejsze wnętrze i zewnętrze + nietypowość. Do tego napięcie ładowania to 900 V co pozwala na znacznie szybsze ładowanie niż Superchargery Tesli (300 mil w 20 minut). Samochód jest także objęty rabatem federalnym – realnie kosztuje $7500 mniej. Jednak Model S ma wielką zaletę – można go kupić dziś podczas gdy Lucid Air ma się pojawić dopiero na wiosnę 2021 a wersja „tania” dopiero wiosną 2022. Poza tym Musk nieustannie obiecuje że Tesle będą same jeździły i to tez może być ważnym czynnikiem przy decyzji zakupu samochodu – Lucid obiecuje pełną autonomię ale bez podawania dat. Jednocześnie samochód ma znacznie bogatszy zestaw czujników niż Tesla – dookolny radar + kilka kamer + czujniki ultradźwiękowe + 124 kanałowy Lidar. W porównaniu z dość ubogim zestawem czujników Tesli to wielka różnica która może znacząco przyspieszyć osiągniecie pełnej autonomiczności – Tesla ma radar widzący tylko do przodu, plus kamery i czujniki ultradźwiękowe. Nie ma Lidaru bo Musk uznał że samochód go nie będzie potrzebował (i wg. plotek właśnie brak Lidaru jest jednym z większych problemów utrudniających pełną autonomiczność). Brak radaru działającego do tylu utrudnia podejmowanie decyzji o zmianie pasa ruchu – czujniki ultradźwiękowe mają za mały zasięg a kamera widzi co widzi – jako że jest bardzo szerokokątna to ma kłopoty z zauważeniem dalekich obiektów.