Silosy zbożowe nie są łatwe

Elon dziś poinformował że budowa silosów zbożowych do przechowywania materiałów kriogenicznych jest jednak troszkę trudniejsza niż się wydaje. Silos wytrzymał test ciśnieniowy ale w czasie spuszczania ciekłego azotu jeden ze spawów puścił, prawdopodobnie w wyniku naprężeń powstałych w czasie nagrzewania się silosa. Elon twierdzi że jeszcze dziś to naprawią i jutro będzie ponowny test, ale moim zdaniem to poważny problem. Dlaczego? W tym momencie tempo tankowania i spuszczania paliwa jest niewielkie a jedynym źródłem ciepła jest atmosfera (test był w nocy). W czasie lotu tempo znikania paliwa i utlenicza będzie znacznie większe (sześć Raptorów będzie żłopało jak rusek przy fontannie z alkoholem) a do tego będziemy mieli dużo mocniejsze i bardziej nierównomierne nagrzewanie silosa. Naprężenia związane z różnicami temperatur i nierównomiernym kurczeniem/rozszerzaniem się materiału będą znacząco wyższe. Do tego dochodzą wibracje od silników, fale uderzeniowe itp. I to trochę niepokojące bo SN8 ma w końcu być wersją która poleci troszkę wyżej / szybciej. Skoro spawy puszczają przy tak prostym teście, to co będzie w czasie lotu?